
Przez cały rok szkolny uczniowie rywalizowali w naszej sztandarowej imprezie - Grand Prix Szkół Podstawowych. W XIV edycji zawodów znów pobiliśmy kilka rekordów, co tylko pokazuje że turnieje te są potrzebne do rozwoju dzieci, nie tylko pod względem szachowym. W klasach I-III sklasyfikowano 38 zawodników, z czego ósemka rywalizowała we wszystkich 5 turniejach.

Ostatecznie na pierwszych miejscach (odpowiednio wśród chłopców i dziewczynek) znaleźli się Stanisław i Helena Koteccy. Mimo iż w pojedynczych partiach kilku zawodnikom udało się rzucić im wyzwanie, to jednak na przestrzeni całego cyklu ich pozycja ani na moment nie była zagrożona.

Stanisław w pierwszych czterech turniejach stracił zaledwie dwie połówki punktu (obie z siostrą!), dwukrotnie gromadząc komplet zwycięstw. Nawet fakt, że w ostatnim turnieju dał się pokonać (znów: tylko Helenie) nie mógł już w żaden sposób mu zaszkodzić. Co ciekawe tylko 4 osoby w całej historii GP odniosły więcej zwycięstw w turniejach niż Staś, a przed nim jeszcze kilka lat grania. Czy zdoła swój sukces powtórzyć w starszej grupie? Z pewnością spróbuje on to zrobić i w przyszłym roku będziemy z zapartym tchem oglądać jego rywalizację ze starszymi przeciwnikami. Na ten moment może on jednak świętować sukces, gdyż postawa jaką zaprezentował w tym roku pokazała, że złoty medal jest całkowicie zasłużony. Wielkie gratulacje!

Zdecydowanie bardziej zacięta była rywalizacja o drugie miejsce. Aż trzech zawodników zgromadziło taką samą liczbę punktów, co sprawiło że (po raz drugi w historii!) musieliśmy rozegrać dogrywkę!

Srebrny medal powędrował do Adama Janickiego, który miał najlepszy wynik w pojedynczym turnieju, dzięki czemu dogrywka go ominęła. Zawodnik z Mierkowa od początku utrzymywał stałe tempo rozwoju i w każdym kolejnym turnieju osiągał coraz lepsze wyniki. Dzięki temu wywalczył sobie podium.

W dogrywce rywalizowali młodsi zawodnicy: drugoklasista Dominik Rogos (SP Górzyn) oraz pierwszoklasista Szymon Dobicki (SP-1 Lubsko). Ostatecznie w armageddonie lepszy okazał się młodszy z chłopców, dzięki czemu to właśnie Szymon wrócił do domu z brązowym krążkiem na szyi.

Wielkie brawa dla pierwszoklasisty, który udowodnił, że wiek nie gra roli jeśli przyłożymy się do treningów!

Gratulacje należą się także dla Dominika, który również nie bał się starć ze starszymi przeciwnikami i pokazał swój olbrzymi potencjał. Rywalizacja tej dwójki w kolejnym roku z pewnością będzie niezwykle ciekawa.

Zaledwie pół punktu za nimi znalazł się Miłosz Piaseczny, który o kolejne pół punktu wyprzedził Maksymiliana Perzanowskiego i Leona Górskiego. O ile Maksio i Leoś grali dość równo i solidnie, to Miłosz miał kilka lepszych jak i gorszych turniejów. Jeśli ustabilizuje swoją formę to może stać się on postrachem także dla starszych rywali.

Wśród dziewcząt Helena Kotecka zwyciężyła we wszystkich pięciu turniejach. Mimo iż w pojedynczych partiach kilka osób zdołało ją pokonać, to koniec końców właśnie Hela kończyła zawody triumfując. W klasyfikacji generalnej dała się ona wyprzedzić tylko Stasiowi, natomiast nad kolejnym zawodnikiem w tabeli miała aż 5,5 punktu przewagi! Biorąc pod uwagę fakt, że (poza Stasiem i Helą) nikt w tym roku nie zdobył więcej w pojedynczym turnieju, to doskonale pokazuje jej dominację. A warto tutaj dodać, że jest ona dopiero w drugiej klasie! Niesamowita pracowitość Helenki z pewnością może jej przynieść jeszcze wiele sukcesów, więc z wielkim zainteresowaniem będziemy obserwować jak się rozwija. Wielkie brawa dla niej!

Walka o kolejne miejsca na podium była bardziej wyrównana. Lena Jagoda (SP Górzyn), Pola Cwalińska (SP-2 Lubsko) i Milena Rudzińska (SP Jasień) między sobą wymieniały medale i było pewne, że to właśnie któraś z nich stanie na podium. A o kolejności decydowało zaledwie pół punktu, więc do końca nie było jasne kto ostatecznie wróci do domu z medalem.

Najlepszy wynik uzyskała Lena Jagoda, której wyniki były stabilniejsze niż jej konkurentek. Dzięki temu zawodniczka z Górzyna zdobyła o pół punktu więcej niż jej konkurentki i może cieszyć się ze srebrnego medalu.

Końcowy wynik z 4 turniejów był u Poli i Mileny identyczny, dlatego decydował ten piąty, najsłabszy, turniej obu zawodniczek. Ostatecznie premiował on Polę, która tym samym (po raz drugi z rzędu) wraca do domu z brązowym medalem. Wierzymy, że drugoklasista w przyszłym roku powalczy o krążek z innego kruszcu.

Milena poczyniła ogromny progres od pierwszych turniejów i była w stanie nawet rywalizować (i nawet wygrywać) z Helą. Jej determinacja świetnie pokazuje, jak należy podchodzić do treningu. Jeśli utrzyma to tempo rozwoju to może wkrótce wskoczyć na podium i zadomowić się tam na stałe.

Gratulacje dla wszystkich uczestników, którzy rywalizowali w zawodach. Wierzymy, że zdobyte doświadczenie pomoże wam radzić sobie ze stresem nie tylko przy szachownicy, ale także w innych sytuacjach w życiu. Dziękujemy, że jesteście!

Wszystkich, którzy chcieliby podnieść swoje umiejętności zapraszamy na zajęcia szachowe w B-CK w Lubsku, we wtorki i piątki od godz. 16. Do zobaczenia przy szachownicy!